Zakup skradzionego samochodu to jeden z najpoważniejszych problemów na rynku aut używanych. Kupujący traci zarówno pieniądze, jak i auto — pojazd zostaje zatrzymany przez policję. Sprawdzenie VIN przed zakupem to absolutna konieczność.
Dlaczego to takie ważne?
W Polsce rocznie kradzione są dziesiątki tysięcy samochodów. Część z nich trafia na rynek wtórny z przebitymi numerami VIN lub fałszywymi dokumentami. Kupujący, który nieświadomie nabywa skradziony pojazd, traci prawo własności do auta — nie dostając zwrotu pieniędzy od złodzieja.
Krok 1: Sprawdź dane techniczne po VIN
Zacznij od bezpłatnego dekodera VIN na AutoVino.pl. Zweryfikuj czy dane techniczne (marka, model, rok, silnik) zgadzają się z tym, co podaje sprzedający. Rozbieżności to pierwszy sygnał ostrzegawczy.
Krok 2: Sprawdź CEPiK — historiapojazdu.gov.pl
Polska Centralna Ewidencja Pojazdów udostępnia stronę historiapojazdu.gov.pl. Możesz zweryfikować datę rejestracji, historię przeglądów technicznych i aktualne ubezpieczenie OC.
Niestety baza nie zawiera informacji o kradzieżach z innych krajów — tylko dane polskich rejestracji.
Krok 3: Płatny raport VIN z carVertical
Najskuteczniejszą metodą jest zamówienie pełnego raportu VIN z serwisu carVertical. Raporty przeszukują międzynarodowe bazy danych kradzieży, bazy ubezpieczeniowe, rejestry kolizji i historię serwisową.
Koszt raportu (50–100 zł) jest niczym w porównaniu do straty kilkudziesięciu tysięcy złotych za skradzione auto. Szczególnie ważne przy zakupie importowanych aut z Niemiec, Holandii czy USA.
Krok 4: Oględziny fizyczne numeru VIN
Przy oględzinach sprawdź: tabliczkę znamionową przy szybie — czy nie nosi śladów ingerencji, numer bity w nadwoziu (w progu, pod maską) — czy zgadza się z dokumentami, spójność dokumentów — data pierwszej rejestracji vs rok modelowy z VIN.
Podsumowanie
Sprawdzenie VIN to konieczność przed zakupem każdego używanego auta. Zacznij od bezpłatnego dekodera AutoVino.pl, następnie CEPiK, a przy droższych autach — zamów pełny raport carVertical.